Zerwany łańcuch
B1Wczoraj po południu, kiedy Kuba naprawiał swój stary rower górski w garażu, zauważył, że łańcuch pękł. Już dwa razy w tym roku go naprawiał, ale tym razem uszkodzenie wyglądało na poważniejsze. Jego przyjaciółka Ola przyszła akurat wtedy, gdy szukał zapasowego ogniwa w skrzynce z narzędziami. „Jeśli nie zdołasz tego naprawić dzisiaj, jutro ominie nas wspólna przejażdżka” – powiedziała. Kuba obiecał wszystkim, że weźmie udział w dwudziestokilometrowej wyprawie szlakiem. Podczas rozmowy Ola podniosła połamane kawałki i dokładnie je obejrzała. Nagle przypomniała sobie, że jej wujek prowadzi mały sklep rowerowy w Krakowie i założył jej nowy łańcuch w zeszłym miesiącu. Kuba wytarł ręce w starą szmatę i spojrzał na nią z nadzieją. Postanowili pojechać do sklepu, zanim go zamkną.
Gdy wychodzili z garażu, zadzwonił telefon Kuby. Dzwoniła jego siostra i pytała, czy naprawił już jej przebitą oponę. Wyjaśnił, że wciąż pracuje nad własnym rowerem, ale pomoże jej po wspólnej przejażdżce.
W sklepie właściciel znalazł mocniejszy łańcuch, który pasował idealnie. Kiedy Kuba płacił, Ola zauważyła na półce jaskrawoczerwone klocki hamulcowe i zasugerowała, żeby wymienił także klocki.
Gdy wrócili do domu, słońce już zaszło. Kuba pracował przy świetle w garażu i skończył montować nowe części. Przetestował rower i uśmiechnął się, bo teraz biegi zmieniały się płynnie. Jeśli jutro pogoda będzie sucha, czeka ich wspaniała przejażdżka po wzgórzach.